lekcja angielskiego

Ale dzisiaj była akcja z fero :D pół kropli NPA, Chikara na karku i idę na zajęcia pozaszkolne. Była nowa dziewczyna w grupie i akurat usiadła sama w ławce, a ja jak zawsze się trochę spóźniłem, więc się do niej dosiadłem (całkiem niezła swoją drogą :D ). Po paru minutach coś tam do mnie zagaduje niby na temat jak się nazywa nauczycielka ;) i się gadka nakręciła trochę, ale nas właśnie nauczycielka uciszyła. Kumple z grupy coś się zaraz zaczęli tak patrzeć, że ledwo nowa przyszła, a ja już do niej :) . Przez cały czas ta dziewczyna co chwilę sobie poprawiała włosy itp. :) Zaraz, jak się tylko skończył ten angielski, znowu zaczęliśmy gadać i po chwili miałem jej numer, odprowadziłem ją na przystanek i jak wsiadała do busa, powiedziała, że ma nadzieje, że zadzwonię do niej :D niebywałe.

6 odpowiedzi do “lekcja angielskiego”

  1. Ferek napisał(a):

    No niezle, niezle!! Zdarzalo ci sie to wczesniej?

  2. ninov napisał(a):

    wcześniej to znaczy kiedy? przed używaniem feromonów z pewnością na taką bezpośredniość nie natrafiłem

  3. simon_85 napisał(a):

    No ladnie ladnie i17:D
    Super blog.z przyjemnoscia sie go czyta oby tak dalej

    pozdro

Zostaw odpowiedź

Powered by WP Hashcash